sobota, 15 października 2016

Kocia impreza

 Wiadomo było już od super dawna, że jeśli impreza urodzinowa dla Niny to motyw przewodni nie stanowi żadnej zagadki - kot, koty,kocio,miau miau miau!
Mała kociara z kocim tortem i brokatową kocią maską - zjadłabym ją w całości!
3 lata to już zdecydowanie wiek zawiązujących się sympatii międzykoleżeńskich i ( o super dziwo!) przyjacielskich także.
Nasza córa już całkiem dawno temu, zaprzyjaźniła się ze swoją przedszkolną koleżanką Zuzią i trwają tak w najlepsze. Strasznie mnie to cieszy i jednocześnie zadziwia, bo nieczęsto takie maluszki zawiązują między sobą aż tak silne relacje - łącznie z chodzeniem razem na kupkę ;p
Toteż sprawa gościa honorowego była jasna.Do tego doszło kilka koleżanek i kolega, koleżanki starszej siostry też - ku uciesze Mii, która miała przy boku swoją stałą ekipę ulubionych koleżanek - coś jak Nina i Zuzia tylko w dojrzalszej wersji. I zebrała się fajna ekipa, której pozwoliliśmy poroznosić trochę nasze mieszkanie.
Dzieciaki zadowolone, ja patrząc na nie, też!
Szaleństw i emocji sporo, więc Nina żegnając ostatniego gościa, wcale nie padła, za to padł tata.
 
To ostatnia impreza przed totalnym burzeniem u dziewczyn w pokoju - tak ,tak będą zmiany! - i tym razem wszystkie dekoracje zrobiłam u nich a jako stół posłużyła nam leżanka.
Koci tort zrobiony przez moją cudowną mamę, której prace można podglądać tutaj.
Postawiłam na czerń i złoto. Troszkę otrzepałam się z pastelowego różu i szarości, z radością kupując  czarne dodatki.

Dziękujemy wam wszystkim za bycie z nami i z Nią.
A Ty mała baw się jak długo się da!













kiczowate złotko spodobało się według przewidywań


To ja - kociś





Dotąd było rodzinnie i w oczekiwaniu na gości, na tort i na "imprezę".
A poniżej szarańcza.


Dmuch i żadnego "sto lat"




Nina z Zuzą - team nierozłączny


małe u siebie, a duże w sypialni..

starszaki w ekipie






kroimy tort z tatą







2 komentarze:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...