Gdyby go opisać wedle rozmiarów powinnam napisać tylko k :)
Ale z nadzieją wielką wokół sofunieńki tworzę już klimat jadalno-pastelowy.Nie wiem czy mogłoby mieć to jakikolwiek wpływ na wyrzut kanapy przez okno i wrzut okrągłego stołu który marzy mi się od...zawsze, ale tworzenie rozpoczęte a zatrzymać się mnie już nie da!
Półeczka stara jak świat, po właścicielach którym nie była już potrzebna - przeze mnie zaadoptowana z największą miłością!
Zdarłam lakier,wyszlifowałam,pomalowałam,postarzyłam,zmieniłam uchwyty i dodałam wieszaczki.
Podzielić się z wami też muszę moimi pierwszymi próbami szydłowymi ;p
Nie jestem jeszcze biegła ani nawet delikatnie wprawiona,ale na pewno wciągnięta.Oglądając możliwości
szydełkomaniaczek stwierdzam pewnie,że "ja też tak chcę"!
Czekam tylko na moją mamę - próbuję z youtube,tak tak - ale jej rady są bezcenne.
Przytoczyło się też niedawno drewniane imię mojego skarba najdroższego, zamówione
u Red i Iz. Uwielbiam napisior, uwielbiam umię i uwiebiam Ich za piękne wykonanie i na pewno zamawiać będę dalej!
Tutaj zajawka parapetowa kącika mojej córci.I girlanda którą uwielbiam :)
A na koniec foto ramki anioła mego.Ramki marzyły mi się od dawna, więc pomalowałam, mąż powbijał gwoździe, rozłożenie przemyślane rozsądnie, poukładane foty na ziemi...trwało to troche.
Chyba dłużej leżało na ziemi niż wisiało na ścianie.
Bo jednak to nie było to.Ściągnęłam więc ramki, wyciągnęłam gwoździe,kupiłam więcej identycznych ramek,przemalowałam wszystkie na jeden kolor,postarzyłam,ułożyłam obrazek,mężuń zmocował wszystkie do siebie,wywiercił dziury,powiesił i są! Piękne.Teraz je lubię.
Foto w deszcową pogodę więc sobie takie.
| zaledwie dziś powieszona i łysa jeszcze ;p |
| serducho od igły i nitki kochanej |
| wieszaczunie |
| a tak było "przed" |
| szydełkowe próby |
| napisior |
| foto córa |