wtorek, 20 sierpnia 2013

Ostatnimi czasy pracowicie


Już bardzo niebawem wiele zmian w rodzinnym życiu Guci i nie wiem jak potoczy się moja szyciowa                                                              przygoda przez ten pierwszy czas :)
Oby było spokojnie i obym mogła szaleć jak ostatnimi czasy kiedy to moja najukochańsze na świecie,
dwuletnie dziecko poszło do przedszkola!
Nie jest najłatwiej, ale zdecydowanie coraz lepiej,za to mnie od razu było wspaniale.
4h czasu dla siebie codziennie przez 5dni w tygodniu to raj.Stąd więcej czasu na zajmowanie się
szyciem,sobą i przyznam...nie blogiem.
Łatwiej jest z fejsbukiem choć wcale go nie lubię.Ale wystarczą dwa kliki i nowe prace są na bieżąco.
Z blogiem trochę mniej mi wychodzi od jakiegoś czasu,ale postanowiłam nadrobić nieco zaległości i choć powrzucać to co udało mi się uszyć w ostatnim czasie.
Niewiele nowości,bo postanowiłam ponadrabiać te wzory, które są lubiane - stąd duuużo pojemników,ale za to różniących się kolorystycznie.
Już niedługo nowe logo, nowe metki i mam nadzieję - nowe miejsca, gdzie będzie można znaleźć produkty 
Gucia loves kids.

Tymczasem zostawiam was z pracami,a ja biorę rodzinę pod pachę i jadę na wakacje!

ten komplecik pofrunął tutaj


nowe sowie tkaninki, uwielbiam!
tutaj jasiek z tasiemkami z tyłu




zauważyłam-pewno przez posiadanie córy-że zaniedbuję nieco chłopców..
stąd samochody








poducha longer na zamówienie pewnej pani,
długa,miękka i mega wygodna






pszczółki słoneczne

i znów te sowy...ach piękne są


tak obajwia się moja miłość do tych tkanin...



i jeszcze tutaj...













woreczkowa para sów


black and white








misiowa girlanda

i coś do pociumkania

Ogromna pufa o średnicy 60cm, jest mięciutka i naprawdę pięknie wygląda.
Tak mi się spodobała,że dla córy też powstanie podobna :)










duży i kwadratowy pojemnik








pracochłonne ale efekt końcowy wart wysiłku




sowie bliźniaki







Wiem,że dość chaotycznie podane i zdjęcia niezbyt wyszukane,
ale ostatnio tyle do zrobienia,że na obróbkę już nie wystarczyło.

Ogromnie szczęśliwa udaję się na wakacje ::):):):):)




poniedziałek, 22 lipca 2013

zabawka sensoryczna

Pościk szybciutki, bo lato w pełni, córa rozbiegana na trawie, a ja próbuję nadrobić wszystko co ciągle mnie goni...
Niedługo na pewnym blogu zabawa gdzie będzie można wygrać taką oto książusię.
Nie szyję zabawek, ale konkurs o podróżach z dzieckiem i nagroda ma być zabawowa.
Wymyśliłam coś na kształt książeczki, ale każdą stronę można oglądać, dotykać i zgniatać osobno.
Przygryźć tu i ówdzie też można...

Znalazłam czas na cztery strony,ale może być ich znacznie więcej z różnymi wariacjami.
Zależnie od odległości jaką mamy przejechać ;p

Oto cała ci ona :





 Domek wypełniony jest ryżem,a psia buda malutkim makaronem :



Ptaszek i chmurka są wypukłe :




Tutaj z dwóch stron są tasiemki :



Na końcu żabka i miś z szeleszczącym wypełnieniem :





Szerokiej podróży  - u nas garbusowej :)




Zmiana adresu bloga trochę pokomplikowała mi dostęp do was, mam nadzieję,że wkrótce
wszystko się rozniesie i kto będzie chciał mnie śledzić, nadal będzie miał okazję!

Gucia 


wtorek, 16 lipca 2013

Nowy adres blogowy www u Guci

Nadałam memu blogowi nowy adres - gucialoveskids
Niedługo też nowe logo! 
Moje skupienie na maluchach zmusiło mnie delikatnie do przemian , tak żeby było spójnie i adekwatnie.

Dziś tylko informacje.Niedługo powinna pojawić się pierwsza ma bluza uszyta dla córy!

Pozdrawiam ciepło i słonecznie.Z malinami,borówkami i poziomkami w ogródku :)
Nie nadążam się nasycić,bo córa zawsze jest pierwsza i nienajedzona ;p
Zamiłowanie do owoców ma zdecydowanie po mamie.


Gucia

poniedziałek, 15 lipca 2013

woreczkomania

Ot, tytuł mówi wszystko :)
Wzięło mnie na przedszkolakowe woreczki choć przydać się mogą dla każdego maluszka.
Pomieszczą co potrzeba!





































a na koniec gwiazdkowe podusie :



Dużo się u mnie szyje, wkrótce znów się pojawię!
Gucia


środa, 3 lipca 2013

Równowaga i flow

Ostatnie dni jakoś nastroiły do przemyśleń, umacniania się jednych pomysłów,modyfikowania innych..
Naoglądałam się cudów na innych blogach, pozachwycałam się patchworkami, które w końcu muszę spróbować uszyć - ach te zawijasowe pikowania,uwielbiam po prostu.
Szydełkowanie, zabawki i misie z włóczek - chylę czoła i znów podziwiam.Szczególnie "by piegowata", same skarby.
Uwielbiam dziecięce ciuszki i znów stos pięknych i kolorowych dzianin ułożony na pokuszenie moich oczu.Córa jest też idealnym motywatorem do działania jeśli chodzi o szycie ubrań.
Inaczej chyba bym się nie zabrała za ten temat.
Książki o szyciu, książki o życiu, książki o dzieciach, psychologia pozytywna,Seligman i jego "Pełnia życia" o której marzę, "Dziecko z bliska" A.Stein, na którą właśnie czekam.
Podróże i rysowanie palcem po atlasie..wymyślanie kierunku na tegoroczne wakacje.
Marzenia o dalekich wyprawach z dwójką dzieci na tylnej kanapie kampera. Im więcej swobody i własnej niezależności w podróżach ,tym mocniej o nich śnię.
Zmiany które czekają mnie i moich najbliższych niedługo się pojawią, jedna po drugiej.
Na każdą z nich czekam z zapartym tchem, każdą się podzielę i mimo iż wiem,że wszystko się uda - napiszę jak już rzecz się wydarzy.
Nie mogę marudzić, nie mogę narzekać na nudną i zwyczajną pracę, nie mam powodów do smutków ani  żali.
Piękne to życie byle pozwolić sobie marzyć, otworzyć się nawet na "niemożliwe", wizualizować pragnienia, dążyć uparcie do życia o jakim marzymy.
Odwagi nam potrzeba tak jak powietrza i pomysłów na siebie i swoje życie.
Wszystko musi mieć kształt nadany przez nas, bo jeśli nie wiemy czego chcemy - niewiele może się pojawić.
Ja ostatnio przekonałam sie,że wiem aż za dobrze.Stąd wszystko zaczyna układać się jak klocki lego.Jedno w drugie - tworząc moją budowlę.
Jestem w równowadze i wszystkim wam życzę tego samego.


Natchniona ja uparcie będę szyła dopóki oczy nie będą gubić nitek :)



Woreczki imienne z misiami - dla braciszków.




Pobawiłam się bardzo delikatnie naszywaniem aplikacji - musiałam choć domki poprzyszywać,bo wytrzymać nie mogłam,efekt zadowalający.Teraz więcej gładkich tkanin mi potrzeba bo - spodobało się!



Nowe kształty starych pojemników.Tym razem kwadratowe i większe.Tutaj z naszytą świnką, dwie tkaninki połączone razem i koronka.



To samo tylko patchworkowa tkanina i uszy :




 W końcu też córa doczekała się ode mnie póki co "skrzyneczki na spinki i akcesoria szkutkowe".
Dostałam od kochanej Beatki kilka pojemników, stąd wymówek nie było i zabrałam się za trochę decoupage`u. Ornamencik dookoła z pasty strukturalnej, dziewczynka słynna już w blogowym świecie, i napis przetransferowany "transfer glaze".
Do tego dużo papieru ściernego i dużo lakieru.Miała być tafla wody, prawie się udało.Chyba najgładsza z moich prac.W środku różowy filc.  





Pięknych wakacji wszystkim i dużo natchnienia!!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...