wtorek, 2 października 2012

bobasowo

Czyżby wakacje były aż tak gorące....? Nie wiem czy to jakiś szaleńczy bum, ale wokół mnie
coraz więcej ciążowych brzuszków. Cieszy mnie to jakoś i udziela się pragnieniem własnej ciąży osobistej.
Niestety czas nie ten jeszcze i obowiązki nowe nadane - stąd będzie trzeba jeszcze poczekać.
Byle nie za długo, bo moja córa poczuje się zbyt władczo ;p

Skoro więc niemowlaki i słodycz ich i ciepło i zapach..wzięło mnie na pastelowe,słodzone i dziecięce ramki.
Jakoś nie mogę się od nich uwolnić i widzę w nich możliwości do próbowania najróżniejszych kombinacji.

Czas goni więc uciekam odhaczać kolejne punkty mojej "to-do" listy.



dziewczęco






chłopięco




bliźniaki ;p




nitro style




piątek, 28 września 2012

wypadło mi z rąk lato !

Ja wiem,że dość nieokrzesanam - chyba przez wrześniowy wyjazd - jakoś odnaleźć się nie mogę
między latem a jesienią, wakacjami a szkołą, lenistwem a obowiązkami..
Ale wracam powoli do siebie bo przerwę twórczą nadałam sobie wyjątkowo obszerną!

Przyzwyczajam się do chłodu, wieczornych ciemności wczesną porą, ospałości większej niż latem.
Nim przyjdzie zima, lubię ją i święta lubię i grube swetry i szale i wełniane skarpety.
Ale to wszystko nim przyjdzie.Później już nie ;p

Za to głowa pełna planów.Ależ ja będę tej zimy zajęta!
Mam nadzieję,że twórczo pobijemy lato! W końcu zimą siedzi się w domu a skoro w domu to i 
z maszyną i nićmi i farbami i drewnem i ....och życzę wam kobietki pięknych plonów!
Świąteczne ozdoby już mi się marzą.

Skrzynia ślubna.Chyba ostatnia w sezonie letnim :)
Jakoś mnie wzięło na kolory i trochę oddechu od postarzania,patynowania i romantyzmu.
Ja lubię.

Uciekam ocieplić się podkocnie i odpocząć przed zimą ;p


Zapomniałabym jeszcze pokazać moje pierwsze udane próby transferu z nitro.
Jakże ja go uwielbiam i marzę już o fabrycznych ilościach wyrobów nitrowych! Namawiam, polecam
i dziękuję za to,że ktoś to wymyślił !

















nitro style



                              Obrazki przeniesione nitro zdobią firaneczki do kuchennych półek.




                                                                  zimna Gucia ;p

poniedziałek, 10 września 2012

aktorsko!

Wakacje się skończyły zatem jedziemy na wakacje !!!
Tak jakoś wyszło i choć szkoda mi było kiedy wszyscy wokół jeździli nad morze i nie morze..
to teraz jest mi pysznie! Kierunek - Toskania.
Mam nadzieję,że będzie chill out`owo.Właściwie nic innego nie ma zbytniego znaczenia tylko
lenistwo - oby błogie ;p
Nie mamy listy miast do zwiedzenia ani zabytków do zobaczenia. Jak nas gdzieś nogi zaniosą
to dojdziemy, jak nie to nie.Nawet one będą miały prawo głosu!
Oby tylko maleństwo poczuło sens tego wyjazdu  :):):)

Przed przerwą mą podzielę się skrzynią aktorską - takie właśnie marzenie ma jej przyszła właścicielka.
Lubię ją bo dość odważna i konkretna. Żadne tam pastele i słodziki zamiast cukru.
Boję się trochę czerni wobec miłości mej do słodyczy, ale i marzę o niej po cichu.
Mam taki stolik kawowo-klamociarski do malowania i stoi ci on bidulek i czeka na moje zlitowanie.
Tylko,że nie mogę się zdecydować na kolor...a może by tak na czarno?



gwiazda i filmowa taśma










tule czule


sobota, 1 września 2012

słojowe przetwory

   Witam cieplutko choć pogoda do bani ;p
 Ale nic to bo będzie znów wesoło i pastelowo.
Nie jestem fanką słoikowych przemian.Ot, nie oczarowały mnie ich drugie twarze. Do momentu kiedy zobaczyłam ich dziecięcą odsłonę. Jest tego trochę w sieci, np.tutaj.

Trochę mi to zajęło, bo najpierw słoiki trzeba było ładne i jak najprostsze w formie.
Później zwierzątka wyczarować - dziękuję Krysiu :)
No i na koniec sama przyjemność tworzenia!
Do oceny dla was - ja jestem zadowolona, córa też - oby trochę posłużyły nim się rozbiją, 
wszak jesteśmy na etapie "bam"...;p 

A na deser spontaniczny prezent urodzinowy dla 30latka wyczarowany wczorajszego wieczora ;p

Buziam






na spinki i korale





samochód na miękko
                                                                       

                                                                             Gucia




czwartek, 30 sierpnia 2012

posłodzona poduszkomania


Moje siedzenie przy maszynie robi się coraz wygodniejsze ... Na tyle,że nie mogę się powstrzymać
przed nocnymi posiedzeniami ,co powoduje dzienne cierpienia niedospania. Gdyby nie córa, rzecz wcale nie byłaby taka uciążliwa,ale że małe dzieci ruszają się non stop (!), ja z braku wyboru ruszać też się muszę.
 Ale że nadeszła znów ta błoga chwila spokoju niemąconego co najmniej do 8 rano - nie umiem tego nie wykorzystać.
I nudą powieje bo w planach znów mam poduchę :) Ale uwielbiam je i póki się nie zmęczę wszywaniem zamków z tyłu, będą poduchy.Ale nie tylko one więc jeśli ktoś nie lubi - zapraszam po inności też.

Krótka historia wytworów :
Okrąglak zaobserwowany gdzieś kiedyś w sieci, musiał w końcu powstać, bo kusił diabelnie.
Dzięki Maryszce dodaję stronkę.
Akurat tak się złożyło,że idealnie zgrywa się z sowią poduchą mojej córy, na której mała siedzi zawsze kiedy tylko jest w domu.Toteż zachwycona, że podzieliła ze mną miłość do poduszek - ułożyłam jej okrąglaczka obok sowy i zachęciłam do usadzenia tam jej cudnej pupci.
I co zrobiła córa? Nie, nie, wcale nie usiadła,wcale nie sprawdziła jej miękkości, wcale nie...wzięła ją uprzejmie do rączek,  podreptała do kanapy mamusi, po czym ułożyła ją zgrabnie obok reszty poduszek i polazła do siebie usiąść z zadowoleniem na swojej - sowie...

Druga to taki przypadkowy wytwór miłosny ;p Ale falbaniasta się marzyła i jest.Szyło się średnio przyjemnie,ale lubię falbany.Może jeszcze się skuszę na jakieś.

A teraz muszę uciekać, bo mężuś zrobił pyszną kolację  !!  Buziam






córzana para :)




falbaniasta





Gucia

wtorek, 28 sierpnia 2012

milusio

Ja z niczym swoim,ale napisać muszę by mieć sumienie czyste!
I jedyne co mi się ciśnie na paluchy to wielkie DZIĘKUJĘ !!!

Mój blog został wyróżniony przez Benkowo i Wyspy snów.
Bardzo bardzo miło i tym bardziej garnę się do dalszych tworów!

Ja nie jestem dobrym jurorem toteż nie wybiorę kolejnych wyróżnionych..
wszyscy których was czytam i oglądam są dla mnie wyróżnionymi
a przede wszystkim jesteście wielką inspiracją do działania.

Pora senna więc trzeba brać się do maszyny - ona nakręca!




poniedziałek, 27 sierpnia 2012

wianuszuń

Nie da się nazwać go inaczej jak tylko wianuszuń...
Pastelowy,kolorowy,mięciutki,słodki,motylkowy.Pierwszy mój i naszyłam się oj naszyłam.
Bo niby takie nic, ale jednak..
Weekend przyjemny acz niepracowity.Toteż z podusi do kompletu nici póki co,ale mam w planie
dziś się nią zająć.

Poza wszystkim jakoś same pozytywy w głowie i przyjemnie w przyszłość patrzeć.
Zostawiam was więc z wianuńkiem i nadzieją,że u was też tak miło, nadziejowo i optymistycznie!











                                                                     Miłego dnia !!

środa, 22 sierpnia 2012

na miękko

Nie zaskoczę nikogo,ale przykleiłam się do kwiatków i robić je muszę!
Wczoraj ukończył się pierwszy o tak pokaźnych rozmiarach.
Nieco stonowany kolorystycznie,ale nie wszystko musi być różowo-kolorowe..
..choć już tęsknię!

A dalej dwa zamówione serducha.Mam nadzieję,że podołałam :)

Pisać już nie mogę, bo córa !!!














Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...