środa, 8 sierpnia 2012

przyklejona do pasteli

Szybki pościk, bo jakoś mam wrażenie,że dużo robię i wieczorów wolnych brak,a blogowo
cisza.
Chciałabym zrobić wnętrzarską rewolucję w swoim mikro domku i małymi kroczkami zbliżam się do zmian.
Ale niestety nadejść muszą i te duże zmiany,żeby małe w ogóle były zauważalne.
Dlatego pokazywać wam będę zajawki z nadzieją ,że kiedyś uda się pokazać całość.

Zamówionych zostało kilka ramek pastelowo-kropeczkowych więc oto i one.
Plus jedna rameczka dla newborna :)
Jakoś mnie te ramki nie mogą opuścić, ale ja też wcale nie chcę się z nimi rozstawać.
Uszyłam też serduchową girlandę dla mojej córy i kilka serduchów ot tak.

A na końcu moje pierwsze dwie poduchy, które uszyłam po latach przerwy.









girlanda


ramka z wózeczkiem








surowe serducha z tasiemkami






poducha z nadrukiem z Retro feelings



nie mogłam się oprzeć tym kwiatuszkom,
pocięłam więc starą koszulę nocną 






Juz niedługo rozwiązanie cukierasków ! Dziękuję za zainteresowanie i cieszę się,że rameczka się podoba :)
Buźka dla wszystkich!







środa, 25 lipca 2012

wyjątkowo po męsku

Środek nocy, a ja nie umiem odejść od pracy. Tak właśnie mam i lubię najbardziej - kiedy robienie czegoś tak mnie wciąga, że nie mogę sobie odpuścić. Tyle,że od godziny 1 w nocy zaczynam przerywać sobie co chwilę mówiąc - jeszcze tylko dokończę to i to, albo, jeszcze tylko 5 minut i idę...i wcale nigdzie się nie wybieram.
Ale już jakiś czas temu dałam sobie limit do godziny 2.Później niż o drugiej spać iść nie mogę choćby nie wiem co.
Bo rano córa moja najukochańsza powita mnie swoim uśmiechem i wyspanymi oczami !
A skoro zegar tyka i zbliża się mój deadline - wrzucam kilka fotek i uciekam.

Skrzynia...jeszcze jakiś czas będą się przewijać i coraz bardziej lubię je robić.
Dziś chłopięca - jak można łatwo zauważyć - zamówiona dla fana piłki nożnej.Więc same rozumiecie,że
inaczej wyglądać nie mogła.
Myślałam,że będzie zupełnie nie w moim typie, bo z piłką niewiele mam wspólnego,ale lubię ją.
Właściciel też :)

Najbliższy post nieco dalej od skrzyń choć siostrzanie będzie.Akurat tak się złożyło ostatnio.
I tak troszkę ociągałam się ze zrealizowaniem tego zamówienia.
Mój dzienny przydział na czuwanie dobiegł końca.
Dobranoc.












sobota, 21 lipca 2012

skrzyniowości

Skrzynia.Tak, tak, kolejna..Tym razem dla starszej nieco acz daleko mającej do pełnoletności dziewczynie.
Bez wymogów , stąd postawiłam na kolory.Duzo, dużo kolorów. Uwielbiam delikatne i stonowane prace i jakoś dotąd bałam się zaszaleć, ale po tej skrzyni przyznaję,że przyjemnie było użyć intensywnej barwy prosto z tubki, a nie jak zwykle wszystkie kolory rozpoczynać od dużej ilości bieli.
   Udłubałam też nowe życie starej lampce.Szkoda,że nie zrobiłam zdjęcia "przed", ale za to jest "po".

A w domu wielkie sprzątnie i robienie miejsca na trochę większy niż obecny "salon".Nie wiem tylko czy w tym czy dopiero w przyszłym roku...Ale ważne, że pierwsze kroki postawione!

Córa tuli się ze snami - uff, jakaż to dziś ulga była dla mnie ;p A ja uciekam zająć się szkatułką na biżuterię i kolejną skrzynią :)

















lampeczka za dnia

..i w nocy



I cieszę się jak głupia ,że tak was przybywa i oglądających i obserwujących, dziękuję i miło miło miło !!

poniedziałek, 16 lipca 2012

Skrzynkowa lokomotywa

Lato się przyłamało nieco,ale energia do tworzenia została :) Odnajdując coraz to nowe blogi i oglądając cuda jakie tworzycie, mam jeszcze więcej chęci na eksperymentowanie. Inspiracja to piękny początek !
Ale, że skrzyń ci u mnie dostatek i wszystkie już przywłaszczone - pracy mam wystarczająco dużo,żeby niestety ale - znów oddalić się od maszyny do szycia...A materiały już się niecierpliwią , zresztą razem ze mną.
Lista to-do wydłuża się w tempie zastraszającym... Ale przypominając sobie czasy kiedy wolne chwile spędzało się przed tv - którego mój domek nigdy nie posiadał i posiadać nie będzie - lub smęciło "nudzi mi się", wielbię moje zamiłowania i walka z brakiem czasu zupełnie mi nie przeszkadza.

Póki ma córa biegająca śpi, pokazać wam chciałam skrzynię nr 1 z 8 dla pewnej młodej damy.
Delikatna, tak jak lubię.Dziewczęca, pastelowa i kolorowa. Kwintesencja dzieciństwa.

Zrobiłam też kuchenną półeczkę mamie, która wspiera i dopinguje i zwykle jest moim pierwszym krytykiem.
Zielono, bo i ściany zielone a warzywniak po prostu skradł mi serce! Uwielbiam ten motyw.

A na końcu ostała się imienna tabliczka zamówiona drogą pantoflową.Mam nadzieję,że spodoba się właścicielce.

Deszczowo i chmurzasto, a basen pełen wody czeka na towarzystwo. Oby wkrótce, bo ciężko wytłumaczyć maleństwu,że woda za zimna a pogoda nie ta...



wróżkowa skrzynia 








warzywniak








motylowo


Słonecznie ściskam!

wtorek, 10 lipca 2012

CANDY CANDY CANDY

Skoro już zatapiam się w blogowym świecie, skoro napędzają mnie do pracy wasze odwiedziny, a jeszcze bardziej - wasze komentarze, skoro wygrałam nawet już jedno candy, no i skoro biorę udział w waszych - postanowiłam i ja coś dla was zrobić.
Klimat letni, przyjazny,przytulny i jakże pastelowy !!
Bo uwielbiam.

Jeśli ktoś z was chciałby gościć u siebie rameczkę wraz z serduchową zawieszką i drobną niespodzianką -
zapraszam!
1.Zamieść u siebie na blogu banerek ze zdjęciem i linkiem do mojej strony
2.Zostaw komentarz pod postem
3.Nie musisz dodawać mnie do obserwowanych - chyba,że podoba ci się to co robię :)
4.Dla osób nie posiadających bloga - wraz z komentarzem, zostaw swojego maila.

Zapisy trwają do 14 sierpnia. Wyniki dnia następnego :)

Oto i banerek :









Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...