Ostatnio zamówiłam najzwyklejsze, drewniane w ilości nierozsądnej...i zastanawiam się teraz jak
je ozdobić,żeby mogły razem współtworzyć nasz rodzinny portret naścienny ;p
Kuszą mnie bardzo intensywne kolory,ale trochę się jednak boję.Stąd póki co delikatnie.
Ale może się rozkręcę...
Zrobiłam też tkaninowych zakupów ciąg dalszy.Kuszą widokiem z koszyczka,a ja przewlekle chora
na brak czasu.Naprawdę marzę ,żeby już się za nie zabrać!
Z maszyną jest zawsze trochę ciężej niż z pędzlem toteż szycie zostaje nieco w tyle nad
malowaniem i decu.
Będę się starać,żeby niedługo pokazać wam moją pierwszą poduchę! Może jak już zacznę to pójdzie łatwiej.
Uciekam zostawiając was z ramkami. Póki co zdjęcia czekają na ostateczne dopieszczenie i druk.
Niedługo mam nadzieję, kolejna porcja ramek.Udało mi się nawet kupić jedną w SH ! Piękna jest.
Może dziś się nad nią popastwie..
| odmieniony prezent mojej przyjaciółki |
| girly |