Pierwszego dnia świąt wielkanocnych mój mąż z córą ulepił ogromnego i najpiękniejszego bałwana tamtej, przeszłej, kalendarzowo coraz odleglejszej - zimy.
Muszę przyznać,że był naprawdę idealny, trzy pięknie wygładzone kulki, nos z marchewki, oczy z nakrętek po coli...doniczka na głowie i gałązka u boku.
Od paru dni obserwowałam go jak powoli przechyla się w stronę upadku,ale widziałam,że walczy.
A ja walczyłam ze sobą,żeby nie uciąć mu głowy...
Ale dziś bałwana już nie ma! Dziś są już tylko trzy nic nie znaczące kule topniejące w cudownym słońcu!
Odbieram to jako ewidentny dowód na to,że :" idzie wiosna!!!!"
Na tą cześć postanowiłam pokazać wam co ostatnio dzieje się u mnie.
Przez ostatnich kilka jest dość intensywnie ,ale przyjemnie. Przede mną pracowity kwiecień z drugimi urodzinami córy pod koniec, więc będzie się działo.
Jej roczek spędzaliśmy w ogrodzie, z tortem truskawkowym, wszyscy chowając się pod czereśnią - upał
był nie do zniesienia! Ja ciągle wierzę,że w tym roku będzie podobnie ;)
Kilka było,a będzie dużo więcej - szyjątek na zamówienie.Zawsze to miłe i lubię zamówienia, bo
wiem,że komuś zależy mimo,że musi trochę poczekać.Za to projekt może być bardziej
indywidualny.
Prócz tego parę nowych kolorów tych samych projektów i zabaw tkaninami.
Niewiele czasu na nowości i kombinacje, bo prac już poznanych,ale w innych aranżacjach będzie
chyba cały kwiecień.
pojemniki :
poduszkowo :
![]() |
bardzo przydatny m.in. do łóżka malucha miękka ochrona przed obijaniem się o ramę :) |
dziś już dobranoc
a jutro wiosna !